Zabawa w restauracje

Share Button

Jak bawić się w restaurację chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Dla mnie to jedna z wielu zabaw z dzieciństwa. Ponieważ mamy piękną kuchenkę z kartonu (w sklepach dla dzieci, można dostać kuchenkę w wersji mini za niecałe 10 zł) zaprosiłyśmy misie i lale na obiad.  Lilianka szef kuchni.

Plastikowe owoce i warzywa nie są drogie. My w sklepie dla dzieci kupiłyśmy za 8 zł. Warto też poszukać w papierniczych. Oczywiście, żeby było trudniej każdy składał konkretne zamówienie (uczymy przy tym dzieci potraw). Jeden misiu zamawia parówkę z pomidorami, a inny kurczaczka z brokułami. Dodatkowo postanowiłyśmy kasę, bo jak restauracja, to trzeba zapłacić. Czasem, aby wszyscy byli zadowoleni i najedzeni, trzeba się mocno napracować, wszak lali może nie smakować danie. Grunt, to dobra zabawa.

Aby bawić się w restaurację nie trzeba mieć kuchenki ze sklepu z artykułami dziecięcymi. Można na kartce papieru narysować prowizoryczne palniki, a gotować w miseczkach. Nawet potrawy można narysować i wspólnie pokolorować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *